REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Problemy gmin z azbestem./ fot. Shutterstock
Problemy gmin z azbestem./ fot. Shutterstock
Media

REKLAMA

REKLAMA

Gminy domagają się większego zaangażowania władz centralnych w problem azbestu. Usuwanie wyrobów z azbestem jest skomplikowane i wymaga zaangażowania nie tylko władz gmin, ale i samych zainteresowanych.

Gminy nie godzą się na malejące wsparcie finansowe i chcą większego zaangażowania władz centralnych w usuwanie tego materiału. Tyle że same opornie sięgają po oferowane im fundusze.

REKLAMA

REKLAMA

Mimo wydanych miliardów złotych, kilkunastu lat pracy i wielu rządowych programów rakotwórczy azbest wciąż wpisuje się w krajobraz polskiej wsi. Z danych rządowej Bazy Azbestowej wynika, że na dachach domów, stodół i chlewni wciąż zalega prawie 5,4 mln ton eternitu. Najwięcej, bo prawie jedna piąta – na Mazowszu. Do 2032 r. po tym materiale nie powinno zostać ani śladu. Tak zakłada Program Oczyszczania Kraju z Azbestu na lata 2009–2032, który pochłonie ponad 40 mld zł.

Niestety, dotychczasowe tempo utylizacji nie zachwyca. Jeszcze w 2010 r., gdy rządzący opracowywali program, z szacunków wynikało, że samorządy będą musiały zrobić porządek z ponad 14,5 mln ton azbestu. Dziś, według najnowszych statystyk Bazy Azbestowej (współtworzą ją gminy, które aktualizują dane), usunęliśmy niespełna milion ton.

Liczby te pokazują jednak tylko szczątkowy obraz. Zdaniem ekspertów od 15 do 20 proc. gmin nie aktualizuje regularnie bazy, a te, które to robią, mogą to czynić nierzetelnie. Innymi słowy, nie wiemy do końca, ile eternitu pozostało nam do unieszkodliwienia.

REKLAMA

Malejące wsparcie

Tu zaczynają się schody i przeciąganie liny, kto ma na siebie wziąć finansowy ciężar utylizacji tego materiału, a także – co okazuje się największą barierą – położenie nowego, bezpiecznego dla środowiska i mieszkańców dachu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Co do zasady pieniądze na unieszkodliwienie eternitu płyną z trzech źródeł: większość przeznaczają na ten cel Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (finansuje 50 proc. kosztów kwalifikowanych) oraz wojewódzkie fundusze (nie mniej niż 35 proc.). Resztę dopłaca gmina.

Sęk w tym, że w ostatnich latach – jak wytknęli na ostatnim posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST) przedstawiciele Związku Gmin Wiejskich RP – wsparcie ze strony rządu maleje. Co gorsza, niektóre wojewódzkie fundusze zupełnie wycofują się z udzielania wsparcia.

– Mimo wielokrotnych zapytań i zgłaszania potrzeb w bieżącym roku, podobnie jak w 2018 r., WFOŚiGW w Rzeszowie nie dotuje neutralizacji wyrobów zawierających azbest – twierdzą władze gminy Ropczyce.

Na trend spadkowy zwraca uwagę też Jacek Brygman, wójt gminy Cekcyn i członek ZGW RP.

– W latach 2015–2016 łącznie ze środków NFOŚ i WFOŚ dofinansowanie wynosiło 100 proc. W zeszłym roku było to już 70 proc., a w tym według różnych źródeł informacji proponowane jest dofinansowanie tylko do wysokości 50 proc. kosztów – mówi.

Wójt zawnioskował o przywrócenie zasad, które zapewniłyby wsparcie na poziomie 100 proc. kosztów zdjęcia i utylizacji materiałów z azbestu. Podkreślił, że jest to szczególnie ważne dla terenów wiejskich.

– Pełne wsparcie ze strony NFOŚ byłoby też korzystne, bo dziś finansowanie jest niejednolite: koszty bywają dzielone między gminę a zainteresowanych wymianą dachu mieszkańców lub pokrywane wyłącznie z budżetu samorządu – przekonywał.

Niewykorzystane fundusze

Niewykluczone, że sytuacja ulegnie wkrótce poprawie. Przedstawiciele NFOŚiGW zapowiadają, że fundusz pracuje nad kolejną odsłoną programu priorytetowego ”Usuwanie wyrobów zawierających azbest„. Ostatnia edycja była ogłoszona w 2015 r. i trwała trzy lata.

– Wpłynęło do nas pismo konwentu prezesów wojewódzkich funduszy, żeby uruchomić nabór w 2019 r. Narodowy fundusz jest przed dopracowaniem formuły realizacji tego wspólnego programu – mówi Dominik Bąk, wiceprezes zarządu NFOŚiGW. Dodaje, że zarówno zasady tego programu, jak i harmonogram przekazywania środków ”będą poddane analizie„.

Zwraca przy tym uwagę, że gminy często nie sięgają po pieniądze, które są dostępne. W efekcie dotychczasowe środki zapewniane przez fundusze wojewódzkie były wykorzystywane zaledwie na poziomie kilkudziesięciu procent.

– Rzadko kiedy roczne wykonanie budżetu, który przewidywał fundusz, przekraczało 50 proc. – zaznacza.

Dodaje, że często nawet w skrajnych przypadkach gminy pozostawały bierne wobec udostępnionych im pieniędzy. Za przykład podaje program usuwania azbestu, który ogłoszono w drugiej połowie 2017 r., gdy przez kraj przetoczyła się fala katastrofalnych nawałnic.

– Z ogólnej zaplanowanej w budżecie kwoty 20 mln zł wykorzystano jedynie 3 mln – wskazuje wiceprezes NFOŚiGW. Apeluje też do samorządów o dołożenie starań, żeby oferowane wsparcie wykorzystywać w całości.

Nierozwiązany problem

Dlaczego tak się jednak nie dzieje? Dużo winy jest po stronie samorządów, które często problem azbestu ignorują lub są nieświadome, gdzie (u których mieszkańców) on w ogóle występuje. Zawodzi też komunikacja z mieszkańcami, którzy nawet nie wiedzą o możliwym wsparciu.

Przeszkodą są również prozaiczne problemy. Po pierwsze, usuwanie wyrobów z azbestem jest skomplikowane i wymaga zaangażowania nie tylko władz gmin, ale i samych zainteresowanych. W trakcie prac wzrasta bowiem emisja pyłu azbestowego, co oznacza, że objęty modernizacją teren powinien być zabezpieczony. Najlepiej byłoby, gdyby lokatorzy opuścili na jakiś czas nieruchomość. A to uciążliwość, na którą wielu się nie godzi.

Drugi powód to niechęć samych właścicieli nieruchomości. Gminy mogą bowiem ich wspomóc poprzez dofinansowanie demontażu, transportu i utylizacji wyrobów azbestowych. W kosztach tych nie mieści się jednak wydatek na nowy dach, który mieszkańcy muszą już pokryć z własnej kieszeni. A to duża blokada, zwłaszcza że azbest najczęściej zalega na dachach osób ubogich, dla których taka inwestycja rzadko kiedy jest najwyższym priorytetem.

Podczas ostatniego posiedzenia KWRiST strona samorządowa ponownie zaapelowała o to, by wsparcie rządu objęło nie tylko usuwanie azbestu, lecz także finansowanie nowego dachu. NFOŚiGW konsekwentnie przekonuje jednak, że tego zrobić nie może.

– Efekt ekologiczny, jaki mamy zrealizować, dotyczy usuwania i utylizacji azbestu, a nie wymiany pokryć dachowych. W tego typu przedsięwzięciach efekt ten nie jest realizowany, więc fundusz do tego dopłacać nie może – zaznacza Dominik Bąk. 

 Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

autor: Jakub Pawłowski

Źródło: gazetaprawna.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Wyrok TK: Odśnieżanie bez wynagrodzenia miejskich chodników to tradycja

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

REKLAMA

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

290 linii autobusowych dofinansowanych z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych w 2026 r. 55 samorządów otrzyma wsparcie [Podlaskie]

Aż 290 linii autobusowych, których łączna długość to ok. 11 tys. km, zostanie dofinansowanych w 2026 r. w województwie podlaskim. Pieniądze na ten cel trafią z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych do 55 samorządów. Chodzi o kwotę 22,5 mln zł.

REKLAMA

W 13 województwach oblodzone drogi. IMGW ostrzega

W poniedziałek rano Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla 13 województw ostrzeżenia I stopnia przed oblodzeniem na drogach i chodnikach. Potrwają one do wtorku do godzin porannych. Ujemna temperatura może tam utrzymywać się do środy.

Prezydent Nawrocki podpisał postanowienie - 350 żołnierzy Wojska Polskiego w misji za granicą

Prezydent Karol Nawrocki wyznacza na kolejne pół roku misję Polskiego Kontyngentu Wojskowego poza granicami Polski. Do 350 żołnierzy i pracowników wojska będzie służyć na mocy postanowienia w pierwszej połowie 2026 roku. Ich zadaniem pozostaje walka z terroryzmem w ramach operacji międzynarodowych.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA