REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Opłaty za balkony nad ulicami - dokąd sięga pas drogowy

Dziennik Gazeta Prawna
Największy polski dziennik prawno-gospodarczy
Opłaty za balkony nad ulicami - dokąd sięga pas drogowy
Opłaty za balkony nad ulicami - dokąd sięga pas drogowy
Atlas
Atlas

REKLAMA

REKLAMA

Wieść o tym, że Szczecinek chce pobierać opłaty za balkony i ocieplenie, wprawiła mieszkańców miast w osłupienie. Także wielu samorządowców. Jednak nawet ci, z początku skonsternowani, po chwili potwierdzają, że zgodnie z prawem jest to możliwe, o ile elementy budynku nie tyle wystają poza jego obrys, ile wchodzą w przestrzeń pasa drogowego. Sporną kwestią pozostaje, czy ustalona uchwałą opłata powinna dotyczyć tylko nowych inwestycji, czy także tych już zakończonych. Powstaje też pytanie, jak wysoko sięga przestrzeń pasa drogowego. Prawnicy są podzieleni. Przeważa jednak pogląd, że przestrzeni nic nie ogranicza, a można ją mierzyć od piekła aż do nieba.

Czy pas drogowy sięga od piekła do nieba, czyli opłat za balkony nad ulicą ciąg dalszy

Zgodnie z ustawą z 21 marca 1985 roku o drogach publicznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1440) za wejście w pas drogowy, i to jakimkolwiek obiektem, trzeba słono płacić, według określonego cennika. Jednak włodarze Szczecinka wręcz wychodzą naprzeciw mieszkańcom i inwestorom, bo za balkony i inne wystające elementy pozwalają teraz płacić... bardzo mało. A ile? 1 grosz za mkw. dziennie. Dodają, że aby opłata wyniosła więcej niż 10 zł za rok, to trzeba mieć co najmniej 2,7 mkw. balkonu nad drogą gminną. Może to faktycznie nie tak sporo...

REKLAMA

REKLAMA

Sęk w tym, że mało kto z mieszkańców do tej pory słyszał, by w obecnym stanie prawnym ktoś żądał opłaty za wystający balkon. Okazuje się jednak, że tak od lat robią już Kraków, Gliwice oraz Lublin. Tylko Szczecinek tę praktykę uprawomocnił uchwałą.

– Opłata „za zajęcie pasa drogowego dróg gminnych” nie jest żadnym nowym podatkiem ani tym bardziej dodatkowym obciążeniem dla mieszkańców czy inwestorów – mówi Mateusz Dulewicz, główny specjalista ds. promocji i kontaktów z mediami Urzędu Miasta Szczecinek. – Wręcz przeciwnie. Dzięki uchwale chronimy mieszkańców i ich portfele przed wyższymi opłatami. Zgodnie z obowiązującą do tej pory uchwałą za każdy dzień zajęcia pasa drogowego przez rzut poziomy innych obiektów opłata wynosiła 40 gr za 1 mkw. powierzchni. W myśl obecnej interpretacji oraz orzecznictwa sądów jednostka samorządu terytorialnego jest zobowiązana do pobierania takiej opłaty. Wychodząc jednak naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców i inwestorów, miasto Szczecinek zdecydowało się na wyodrębnienie katalogu obiektów w postaci m.in. balkonów, loggii, wykuszy, łączników budynków, instalacji fotowoltaicznych czy elementów docieplenia elewacji. Konieczność uwzględnienia opłaty wynika z tego, że coraz większa liczba budynków stawiana jest w ten sposób, że ich lico znajduje się na granicy działki i pasa drogowego, a wystające części znajdują się już w przestrzeni pasa drogowego. Należy podkreślić, że opłata będzie dotyczyła tylko i wyłącznie nowo powstających budynków – mówi Dulewicz. Ten ostatni aspekt jest jednak niezrozumiały dla ekspertów. [patrz poniższa opinia]

OPINIA EKSPERTA



Maciej Kiełbus partner w Kancelarii dr Krystian Ziemski & Partners

Pasem drogowym jest bryła geometryczna, a więc przestrzeń trójwymiarowa. Tym samym wyznaczona jest ona pewnymi granicami. O ile dość łatwo wyznaczyć jest jej boczne granice, o tyle problem pojawia się z granicą dolną i górną. W tym zakresie sądy administracyjne odwołują się w wielu przypadkach do art. 143 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 380 ze zm.), zgodnie z którym w granicach określonych przez społeczno-gospodarcze przeznaczenie gruntu własność gruntu rozciąga się na przestrzeń nad i pod jego powierzchnią. Przepis ten nie uchybia przepisom regulującym prawa do wód.

Sądy administracyjne wskazują, że „do pasa drogowego nie można zaliczyć przestrzeni pod i nad powierzchnią tego pasa – bez jakichkolwiek ograniczeń. Przyjęcie przeciwnego poglądu, a więc takiego, który uznaje, że wszystko, co przechodzi nad lub pod jakąkolwiek drogą powodowałoby zajęcie pasa drogowego i konieczność ponoszenia określonych z tytułu zajęcia opłat, a w przypadku braku stosownego zezwolenia kar pieniężnych, prowadziłoby do wniosku, który nie daje pogodzić się z założeniem o racjonalności ustawodawcy.”

Możliwe jest pobieranie opłat za zajęcie pasa drogowego przez fragmenty budynków (balkony, wykusze itp.), o ile rzeczywiście znajdują się one w pasie drogowym, którego granice wyznaczane są poprzez ocenę roli, celu i funkcji, jaką pełni pas drogowy, tj. zapewnienia prowadzenia, zabezpieczenia i obsługi ruchu drogowego oraz zarządzania drogą, będącą jego częścią, co z kolei wiąże się z koniecznością dokonywania indywidualnej oceny tych granic w odniesieniu do każdego przypadku z uwzględnieniem konkretnych okoliczności sprawy, tj. rodzaju drogi, znajdujących się w pasie drogowym urządzeń technicznych czy obiektów inżynierii ruchu drogowego itp.

Wątpliwości budzić może natomiast stosowanie opłaty w powyższych sytuacjach wyłącznie do inwestycji nowych z pominięciem istniejących już obiektów. ⒸⓅ

REKLAMA

Polecamy: Gazeta Samorządu i Administracji

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Danina lekiem na deficyt

Według Leszka Świętalskiego, sekretarza generalnego Związku Gmin Wiejskich, działanie samorządu, który poszedłby w ślady Szczecinka, może przysporzyć tylko problemów. – Nigdy się z taką uchwałą nie spotkałem, ale widzę, że ludzka fantazja nie zna granic. Czy jest to już ruch rozpaczy, aby szukać groszy z uwagi na złą sytuację finansową w samorządach? Sadzę, że postępowanie jednostki samorządu terytorialnego, zamiast przynieść zamierzone efekty, może tylko nastawić wrogo mieszkańców do włodarzy. Nawet jeśli na kwestię opłat za ocieplenie spojrzeć przez pryzmat modernizacji i gospodarki niskoemisyjnej, to przecież powinno zależeć rządzącym, by jak największa liczba budynków nie miała strat ciepła. Zapisy dotyczące balkonów mogłyby zaś mieć sens ewentualnie przy powiększeniu mieszkania, poprzez zabudowaną loggię i to w wymiarze czysto podatkowym – mówi Świętalski.

Dla władz Białegomstoku takie podatkowe podejście do balkonów byłoby nietrafnym rozwiązaniem. – Nasza gmina nie pobiera oraz nie planuje pobierać opłat z tytułu podatku od nieruchomości za powierzchnię balkonów, dociepleń i paneli słonecznych. Balkony nie wchodzą do powierzchni użytkowej lokali – zgodnie z definicją zawartą w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych. Nie została również podjęta uchwała w sprawie opłaty reklamowej oraz żadna inna, nakładająca dodatkowe opłaty na mieszkańców miasta posiadających balkony – mówi Kamila Busłowska z departamentu komunikacji społecznej w Urzędzie Miejskim w Białymstoku.

Pomysł jakichkolwiek danin za balkony, nie tylko tych przeznaczonych dla fiskusa, nie podoba się również samorządowcom z Powiatu Gdańskiego. Jerzy Świs, naczelnik wydziału infrastruktury Starostwa Powiatowego w Pruszczu Gdańskim, twierdzi, że powiat nie zamierza podejmować takiej uchwały. Ale jednocześnie nie podejmuje się opiniowania działań innych jednostek.

Sceptyczna jest też Częstochowa. – Nie wiadomo, czy uchwała nie zostanie zakwestionowana przez wojewodę – mówi Grażyna Folaron, rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Częstochowie. – Co do zasady rada ma taką kompetencję. Jednak trudno wyobrazić sobie sytuację, gdy balkony, wykusze, docieplanie elewacji byłyby związane z zajęciem pasa drogowego – mówi Folaron.

Powstaje zatem pytanie, czy wspomniane Kraków, Gliwice, Lublin i Szczecinek działają legalnie?

To nie żaden podatek

Grzegorz Kubalski, ekspert Związku Powiatów Polskich, twierdzi, że uchwała jest zgodna z prawem. – Nie widziałem jej jeszcze, bo nie ma jej na stronie urzędu, ale jeśli moje przypuszczenie jest słuszne, to podstawą do ustalenia takiej opłaty jest art. 40 ust. 3 ustawy o drogach publicznych. Zgodnie z tym przepisem za zajęcie pasa drogowego na cele niezwiązane z budową, przebudową, remontem, utrzymaniem i ochroną dróg pobiera się opłatę. Dotyczy to w szczególności umieszczania w pasie drogowym obiektów budowlanych niezwiązanych z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego. Z kolei zgodnie z art. 4 pkt 1 pas drogowy stanowi wydzielony liniami granicznymi grunt wraz z przestrzenią nad i pod jego powierzchnią. Pas drogowy nie ogranicza się zatem do powierzchni gruntu i obejmuje również obiekty umieszczone powyżej. Nie tyle wystające poza obrys budynku, ile wchodzące w pas drogowy. Sądy administracyjne wielokrotnie analizowały problem, ale głównie w odniesieniu do reklam. I faktycznie wskazywały, że reklamy zawieszone nad pasem drogowym są objęte opłatą za zajęcie pasa drogowego – mówi Kubalski.

Kraków się chwali, że teorię wdrożył w życie jakiś czas temu. Jan Machowski, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Krakowa, potwierdza, że pobieranie opłaty za zajęcie pasa drogowego wynika z ustawy o drogach publicznych.

– Wysokość stawek ustala rada gminy w drodze uchwały i nie może przy tym przekroczyć limitów określonych w tej ustawie. Tego rodzaju uchwały faktycznie obowiązują w gminach od długiego czasu. W Krakowie obowiązuje w tym zakresie uchwała z 2004 r., wielokrotnie zmieniana. Dla ścisłości, zgodnie z ustawą z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz.U z 2016 r. poz. 195 ze zm.) opłata zaliczana jest do niepodatkowych należności budżetowych. W żadnym razie nie jest podatkiem, jak to niektórzy rozumieją, i nie należy jej łączyć z podatkiem od nieruchomości czy ogólnie z ustawą z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 716) – twierdzi rzecznik.

Eksperci z Krakowa są zdania, że pas drogowy to zarówno droga, jak i chodniki, a czasem inne obiekty inżynierskie, urządzenia oraz instalacje. Jest nim zatem grunt wraz z przestrzenią nad i pod jego powierzchnią. Może się zatem zdarzyć, że niektóre elementy budynku będą wystawały poza jego obrys i znajdowały się w przestrzeni zaliczonej już do pasa drogowego. W podobnej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 13 stycznia 2015 r., sygn. II GSK 1889/13, uznał, że jeżeli części budynku przylegającego do granicy pasa drogowego umieszczone czy też wybudowane są w taki sposób, że wchodzą w przestrzeń powietrzną nad pasem drogowym, to zgodnie z definicją legalną zawartą w art. 4 pkt 1 ustawy o drogach publicznych zajmują one pas drogowy i na takie zajęcie wymagane jest zezwolenie zarządcy drogi, a tym samym należna jest opłata względnie zasadne jest naliczenie kar.

Granica w chmurach

Jeśli opłata jest legalna, to jak nią obciążyć mieszkańca? Specjaliści twierdzą, że w tej materii musi być wydana decyzja administracyjna przez zarządcę drogi, tak jak przy zezwoleniu na umieszczenie obiektu w pasie drogowym.

– Zarówno balkony wiszące nad pasem drogowym, jak i docieplenia budynków podlegają przepisom ustawy o drogach publicznych i wymagają decyzji na zajęcie pasa drogowego wraz z naliczeniem stosownych opłat. Dotyczy to oczywiście obiektów nowych bądź remontowanych obecnie. Już na etapie projektu inwestor zgodnie z art. 39 pkt 3 ustawy powinien uzgodnić lokalizację obiektu lub jego części z zarządcą drogi. W decyzji na lokalizację obiektu w pasie drogowym jest informacja o konieczności ponoszenia opłat za zajęcie pasa drogowego – twierdzi Joanna Bobowska z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.


A jak to robią Gliwice? – W naszej praktyce wydajemy decyzje i pobieramy opłaty za umieszczanie balkonów i innych elementów składowych obiektów budowlanych wystających lub wchodzących w pas drogowy dróg publicznych. Natomiast zgody na ocieplenie, malowanie lub tynkowanie obiektów budowlanych zlokalizowanych w pasach drogowych dróg publicznych, które nie powodują zagrożenia i utrudnień ruchu drogowego oraz nie zakłócają wykonywania zadań zarządu drogi, wydajemy z art. 38 ustawy o drogach publicznych. Dotyczy on przebudowy lub remontu istniejących obiektów budowlanych. Zespół ekspertów z zarządu infrastruktury komunalnej i transportu w Krakowie twierdzi, że jest oczywiście spór, jak daleko sięga pas drogowy na wysokość. Ich zdaniem jedni prawnicy mówią, że od piekła do nieba, bo nie ma w tym względzie jednoznacznego zapisu w ustawie o drogach publicznych, a inni uważają, że ograniczenia wysokościowe są związane z funkcją drogi i chodzi o wysokość i głębokość niezbędną do sprawowania zarządu drogi. Na przykład 20 m nad drogą już ruch drogowy nie istnieje, a umiejscowione pod drogą kopalnie nie muszą się pytać zarządców o jakiekolwiek zezwolenia. Zarząd infrastruktury sądzi, że na etapie uzgodnień budynków powinny być wyjaśniane pewne kwestie związane z udostępnianiem pasa drogowego dla balkonów, tarasów czy wykuszy. Z ociepleniem w Krakowie nie ma problemu, składane są wnioski o zajęcie pasa na czas wykonania i potem na umieszczenie ocieplenia w pasie drogowym.

Na ocenę legalności uchwały samorządowców ze Szczecinka trzeba będzie poczekać, bo ta nie trafiła jeszcze na biurko wojewody. Ewa Muszyńska z wydziału prawnego Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego w Szczecinie informuje, że do urzędu nie wpłynęły jeszcze uchwały z sesji Rady Miejskiej w Szczecinku. Jak tylko dotrą, organ nadzoru podda je badaniu pod względem legalności. Termin na wydanie rozstrzygnięcia to 30 dni od dnia doręczenia uchwały wojewodzie. ⒸⓅ

Paweł Sikora

pawel.sikora4@infor.pl

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Sektor publiczny
Ogólnopolska akcja policji „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”

Stoki w całym kraju będą patrolowane. Ponad 200 patroli policyjnych na nartach będzie pełniło tej zimy służbę na stokach w całym kraju – poinformował szef biura prewencji Komendy Głównej Policji insp. Robert Kumor, który w piątek zainaugurował w Istebnej w Beskidach ogólnopolską akcję „Kręci mnie bezpieczeństwo w zimie”.

Wenezuela po Maduro. Spektakularna akcja USA i życie bez zmian [Gość Infor.pl]

W ostatnich dniach Wenezuela stała się w Polsce tematem numer jeden. Komentatorzy, politycy i internauci prześcigają się w ocenach tego, co się wydarzyło, dlaczego doszło do tak radykalnego kroku i co czeka ten kraj dalej. Tymczasem rzeczywistość – jak zwykle – okazuje się bardziej złożona niż szybkie analizy z mediów społecznościowych.

Ustanawianie planów ogólnych gmin: czy nowe przepisy wstrzymają inwestycje budowlane? Czy po 1 lipca 2026 r. nastąpi paraliż inwestycyjny?

Jak plany ogólne gmin wpłyną na nowe inwestycje deweloperskie i przemysłowe? Sprawdź, czy zmiany w planowaniu przestrzennym mogą opóźnić realizację projektów.

Przepisy o odśnieżaniu chodników do pilnej nowelizacji. Praca za darmo albo płatność do gminy

Sędziowie wiele lat temu (1997 r.) uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy (bo choroba, wiek, ciąża). Samo to jest absurdem (dorośli piszą usprawiedliwienia jak rodzice w szkole dla swoich dzieci). To jednak nie koniec, spokojnie poczekajmy na ciąg dalszy. Zaraz zacznie się kolejny absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą ze śniegiem, gmina Warszawa zrobi to za nią. Przyjedzie pług, przyjadą pracownicy Warszawy. Następnie kobieta w ciąży musi ZAPŁACIĆ gminie Warszawa za odśnieżenie przez służby Warszawy chodnika należącego do Warszawy. Tylko dlatego, że chodnik sąsiaduje z działką kobiety. Przy czym przepisy są litościwe - nakazują, aby opłata była tylko za faktyczne koszty prac nad oczyszczeniem chodnika należącego do gminy (ostatnie zdanie to sarkazm).

REKLAMA

Nowe zasady w wieszaniu polskiej flagi od 2026 roku

Od 1 stycznia wprowadzone zostały nowe zasady dotyczące biało-czerwonej. Flaga Polski od teraz zostaje poddana nowości bez precedensu, jaka jeszcze nie miała miejsca w ostatnich latach. Okazuje się, że barwy narodowe będą poddawane częstym zmianom. O co dokładnie chodzi w tym zamieszaniu z polską flagą? Kiedy i gdzie będą się odbywały te zmiany?

"Kolęda nie może kojarzyć się z pieniędzmi". W niektórych parafiach księża nie zbierają ofiar

Po świętach Bożego Narodzenia w parafiach rozpoczyna się czas kolędy. Najczęściej ma ona tradycyjny przebieg, jednak część duchownych zdecydowała się na pewne modyfikacje. Niektórzy zrezygnowali z przyjmowania ofiar, inni postawili na rozwiązania elektroniczne. W jednej z parafii w Poznaniu kapłan nie odwiedza wiernych w ramach kolędy, lecz spotyka się z nimi przez cały rok.

Kłopoty umiarkowanego (a nawet znacznego) stopnia niepełnosprawności. Strach przed testami sprawności

Kłopoty te polegają na coraz mniejszym znaczeniu orzeczenia o niepełnosprawności - formalnie nic się nie zmieniło, ale w praktyce w okresie do 2030 r. najcenniejsze świadczenia będą zależne od testów sprawności osoby niepełnosprawnej (dla przykładu świadczenie wspierające to przeszło 4000 zł miesięcznie za 87 - 100 punktów, a zasiłek pielęgnacyjny to 215,84 zł). Takim testem jest poziom potrzeby wsparcia w świadczeniu wspierającym. Ta niepewna dla osób niepełnosprawnych przyszłość do 2030 roku wynika jasno z analizy wydarzeń w 2024 r. i 2025 r. Źle to wygląda dla świadczeń dla lekkiego i umiarkowanego stopnia niepełnosprawności. Dwa ostatnie lata pokazały przekierowanie środków finansowych na osoby niepełnosprawne z wysokim stopniem niesamodzielności. Nie wystarczy posiadanie orzeczenia (nawet stałe orzeczenie i stopień znaczny nic nie gwarantuje). Orzeczenia wydawane przez lekarzy są w praktyce wypierane przez ustalenia dotyczące rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej. I niesamodzielności nie sprawdza już lekarz, a pedagog, pracownik socjalny, doradca zawodowy po socjologii, pielęgniarka, pielęgniarz, fizjoterapeuta, psycholog. Te osoby mają prawo do określania punktów potrzebnych przy świadczeniu wspierającym. Podobnie testy niesamodzielności będą przy asystencji osobistej. I też tego nie będzie przeprowadzał lekarz.

Jak pomóc psu w sylwestrową noc? Rady zwierzęcej behawiorystki

Huk fajerwerków to dla wielu psów źródło silnego stresu, a nawet paniki. Choć najlepiej przygotować zwierzę z wyprzedzeniem, także tuż przed Sylwestrem można podjąć działania, które poprawią jego komfort i bezpieczeństwo – podkreśliła w rozmowie z PAP behawiorystka zwierząt Edyta Ossowska.

REKLAMA

Co z zakazem odpalania fajerwerków w stolicy?

Radni Lewica, Miasto Jest Nasze chcieliby wprowadzić w stolicy zakaz odpalania fajerwerków w sylwestra,. Samorządowcy KO chcą zobaczyć, jaki skutek taki zakaz będzie miał w Krakowie. Działacze PiS są przeciwni temu pomysłowi. Na razie takie ograniczenie nie zostanie wprowadzone.

MOPS: Urzędników zatrzymał dopiero sąd. Przy świadczeniu pielęgnacyjnym analizowali 11 km dojazd rowerem do osoby niepełnosprawnej

Tak argumentowali urzędnicy odmawiając przyznania świadczenia pielęgnacyjnego córce, która chciała się opiekować niepełnosprawnym ojcem po udarze i w prawie niewidomym. Odmówili świadczenia bo po przeprowadzeniu "śledztwa" uznali, że córka kłamie - rzekomo nie mogła dojeżdżać do ojca na rowerze 11 km, aby się nim opiekować. Urzędnicy dowodzili to, że 11 km rowerem to 1 godzina (w jedną stronę), a więc córka musiałaby spędzać na rowerze aż 2 godziny dziennie. No i nie zgadzają się godziny opieki podawane przez nią w GOPS. Do tych "ustaleń" urzędników sąd nawet się nie odniósł stosując litościwe milczenie. Bo to, czy kobieta jeździła do ojca 11 km rowerem (w jedną stronę), czy kłamała nie jest żadną przesłanką przyznawania świadczeń - przepisy nie znają takiego "śledztwa" i na bazie jego "ustaleń" przyznawania albo nie świadczeń z GOPS. Decyduje co innego - czy jest potrzeba opieki nad niepełnosprawnym ojcem (była) oraz czy córka nie pogodzi opieki z pracą (nie pogodzi). Dlatego choćby córka kłamała w żywe oczy a GOPS to wykrył, nie ma to znaczenia prawnego.

Zapisz się na newsletter
Śledź na bieżąco nowe inicjatywy, projekty i ważne decyzje, które wpływają na Twoje życie codzienne. Zapisz się na nasz newsletter samorządowy.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA