20 minut na dworze może zdziałać więcej niż tabletka z witaminą D

REKLAMA
REKLAMA
Nie tylko suplementy mogą pomóc w walce z niedoborem witaminy D. Nowe badanie pokazuje, że regularna aktywność na świeżym powietrzu – nawet krótki jogging kilka razy w tygodniu – działa równie skutecznie jak tabletki. A przy okazji wzmacnia odporność i poprawia kondycję.
- Krótki trening na dworze może zastąpić suplementację witaminy D?
- Trzeba częściej przebywać na świeżym powietrzu
Krótki trening na dworze może zastąpić suplementację witaminy D?
Odpowiednie stężenie witaminy D w organizmie to nie tylko zdrowsze kości. Jak zwracają uwagę autorzy nowego badania opisanego w magazynie „Scientific Reports”, reguluje ona różnorodne procesy w organizmie, m.in. wspiera odporność czy regenerację mięśni. Tymczasem – podkreślają badacze – na świecie aż miliard ludzi cierpi z powodu niedoboru tej witaminy, co szczególnie dotyczy miejsc o niższym nasłonecznieniu. Bez suplementów, znakomitą większość witaminy D organizm wytwarza, wykorzystując promieniowanie UV, a tylko niewielki odsetek pochodzi z diety.
REKLAMA
REKLAMA
Zespół z Uniwersytetu Kraju Basków (Hiszpana) postanowił porównać działanie suplementów z witaminą D do wpływu fizycznych ćwiczeń na świeżym powietrzu. Zaprosił do badania biegaczy i osoby niebiegające. Część uczestników codziennie, przez osiem tygodni jesienią i zimą, przyjmowała suplementy z witaminą D. Na początku i na końcu badania wszystkim zmierzono poziom witaminy we krwi. Okazało się, że suplement spowodował wzrost jej stężenia. Jednak poziom witaminy D u biegaczy, którzy nie przyjmowali suplementu oraz u osób niebiegających, które go przyjmowały, był bardzo podobny.
– Jeden z głównych wniosków jest więc taki, że aktywność fizyczna na świeżym powietrzu stanowi bardzo skuteczną strategię walki z niedoborem witaminy D, a jednocześnie przynosi inne korzyści zdrowotne, których nie daje suplementacja – mówi Eneko Fernández, autor publikacji. Badacze zauważyli także poprawę aktywności układu odpornościowego przy wzroście stężenia witaminy D. – Innymi słowy, suplementy mają pozytywny wpływ na białe krwinki, czyli komórki obronne organizmu. Nie oznacza to, że przyjmowanie suplementów witaminy D uchroni przed zachorowaniem. Oznacza natomiast, że pomaga utrzymać bardziej zrównoważony układ odpornościowy i wzmacnia mechanizmy obronne organizmu przeciwko infekcjom i wirusom – tłumaczy Fernández.
Trzeba częściej przebywać na świeżym powietrzu
Same suplementy z witaminą D nie miały jednak bezpośredniego wpływu na sprawność fizyczną, co pokazały odpowiednie testy. Mierzono maksymalne zużycie tlenu oraz siłę nóg (eksplozywną, skocznościową i izometryczną w statycznym wyciskaniu nogami) i w żadnym z trzech testów wykonanych przed interwencją i po niej nie zaobserwowano różnic. – Witamina D nie działa jak sterydy czy EPO (erytropoetyna stosowana jako doping – przyp. PAP). Nie poprawia wyników sportowych. To także nie było zaskoczeniem, ale badanie pozwoliło to potwierdzić. Podobnie jak po raz kolejny potwierdziło, że biegacze byli w najlepszej kondycji fizycznej. I proszę nie myśleć, że byli to maratończycy. To byli amatorzy. Tak więc, choć suplementy witaminy D mogą przynosić pewne korzyści, zalecenie nie brzmi: należy je przyjmować. Zalecenie brzmi: trzeba częściej przebywać na zewnątrz zimą i jeśli to możliwe, w lżejszym ubraniu – podkreśla ekspert.
REKLAMA
– Sposobem, by zrobić to bez marznięcia, jest aktywność fizyczna na świeżym powietrzu. Na przykład wystarczy po prostu wyjść i pobiegać własnym tempem przez 20–30 minut. Między nierobieniem niczego a robieniem choćby bardzo niewiele jest ogromna różnica. To przynosi duże korzyści – podsumowuje.
REKLAMA
REKLAMA


