| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Sektor publiczny > Zadania > Zarządzanie nieruchomościami > Specustawa mieszkaniowa – czy skróci do niezbędnego minimum proces inwestycyjny?

Specustawa mieszkaniowa – czy skróci do niezbędnego minimum proces inwestycyjny?

Ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących, czyli specustawa mieszkaniowa, weszła w życie w sierpniu br. Jest najprawdopodobniej najbardziej innowacyjnym, choć jednocześnie kontrowersyjnym aktem prawnym regulującym funkcjonowanie krajowego rynku nieruchomości, jaki ujrzał światło dzienne od początku transformacji gospodarczej. Pytanie, na ile skutecznym.

Inicjatywa powołania do życia przepisów specustawy mieszkaniowej w pierwszym zamiarze była podyktowana koniecznością wsparcia programu Mieszkanie Plus, który po blisko trzech latach funkcjonowania de facto wciąż pozostaje w inwestycyjnym niebycie. Wg portalu RynekPierwotny.pl w rzeczywistości jednak przedmiotowe przepisy mają za zadanie znacząco zwiększyć skalę szeroko pojętego budownictwa mieszkaniowego w Polsce poprzez skrócenie i uproszczenie procedur przygotowania inwestycji oraz zwiększenie dostępności gruntów inwestycyjnych. W tej sytuacji pierwszym faktycznym ich beneficjentem ma szansę stać się rodzima branża deweloperska, która praktycznie od początku swego istnienia zmaga się z długotrwałymi, biurokratycznymi procedurami przygotowania i wdrażania inwestycji mieszkaniowych. Czy ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących wreszcie położy temu kres?

Pięciokrotne przyśpieszenie

Standardowe procedury poprzedzające w rodzimych realiach rynkowych rozpoczęcie budowy, w wielu przypadkach i określonych sytuacjach mogą przypominać drogę przez mękę. Jak tłumaczy portal RynekPierwotny.pl głównym winowajcą takiego stanu rzeczy jest głęboki deficyt uchwalonych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (MPZP), a także powszechna niemoc w ustalaniu kolejnych, co w krajowych warunkach jest powszechną normą. Wystarczy powiedzieć, że w miastach takie plany średnio posiada zaledwie 40 proc. ich powierzchni. W przypadku braku miejscowego planu pozwolenie na budowę uzyskuje się na podstawie warunków zabudowy, których zdobycie może potrwać wiele miesięcy, a w skrajnych przypadkach nawet ponad rok.

Zapisy specustawy mieszkaniowej mają być alternatywą dla dotychczasowych procedur przygotowywania inwestycji, skracającą ich okres z lat pięciu do zaledwie jednego roku. Osiągnięcie tak wyśrubowanego wyniku ma nastąpić przede wszystkim za sprawą zastąpienia dotychczasowych długotrwałych i uciążliwych administracyjnych praktyk nowymi, ze ściśle określonymi terminami, których przekroczenie przez właściwy organ skutkowałoby w określonych przypadkach konkretnymi konsekwencjami natury finansowej. 

I tak za sprawą specustawy mieszkaniowej uzyskanie pozwolenia na budowę następuje na podstawie gminnej uchwały o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej, która zastępuje w tej kwestii decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Co więcej, w przypadku istnienia MPZP przedmiotowa uchwała może zostać podjęta pomimo niezgodności z jego zapisami. Musi być natomiast zgodna z założeniami studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy. Jest to fundamentalny zapis przedmiotowych przepisów, niejako przewracający do góry nogami dotychczasową metodykę przygotowywania inwestycji do realizacji.

Zasadniczy czynnik czasu

Elementem o pierwszorzędnym znaczeniu specustawy mieszkaniowej jest czynnik czasu. Każda procedura przygotowywania inwestycji ma przypisany maksymalny termin realizacji, którego przekroczenie w określonych przypadkach jest zagrożone karą pieniężną.

Rada gminy na podjęcie uchwały o lokalizacji inwestycji ma 60 dni z opcjonalnym przedłużeniem o kolejne 30 w określonych sytuacjach. Okres 21-dniowy obowiązuje natomiast dla konsultacji społecznych, po zamieszczeniu wniosku przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) w Biuletynie Informacji Publicznej gminy.

Przyjęcie uchwały o ustaleniu lokalizacji inwestycji obliguje właściwy organ administracji architektoniczno- budowlanej do wydania inwestorowi pozwolenia na budowę.

Ściśle określone, przyśpieszone terminy, pod groźbą kar administracyjnych za ich przekroczenie, obowiązują stosowne organy przy wydawaniu decyzji wodnoprawnej i środowiskowej (odpowiednio 30 i 90 dni). W tradycyjnej procedurze przygotowywania inwestycji uzyskanie właśnie tych dokumentów stanowi często dla inwestorów najtrudniejszy i najdłużej procedowany etap.

Z kolei w przypadku skargi na uchwałę o ustaleniu lokalizacji inwestycji sąd administracyjny, nie wyłączając NSA w przypadku skargi kasacyjnej, rozpatruje ją w terminie 2 miesięcy, co jest w warunkach rodzimego sądownictwa okresem rekordowo krótkim.   

Wreszcie specustawa mieszkaniowa nie tylko przywraca - zablokowany ustawą o kształtowaniu ustroju rolnego - obrót gruntami rolnymi położonymi w obrębach miast, o ile będzie on służył budownictwu mieszkaniowemu, ale też gwarantuje automatyczne i bezkosztowe odrolnienie takich terenów. Rzecz absolutnie nie do pomyślenia w ramach dotychczasowych tradycyjnych procedur.

Wszystko w rękach samorządów

Jak zauważa portal RynekPierwotny.pl ustawodawca w ramach przedmiotowych przepisów zadbał o maksymalne skrócenie, ułatwienie i uproszczenie podstawowych procedur składających się na przygotowanie inwestycji mieszkaniowej. Mimo to perspektywy „dziejowej misji” specustawy w realizacji ambitnego celu budowy nawet 3 milionów mieszkań do końca przyszłej dekady wydają się, przynajmniej na dziś dzień, dość mgliste, podobnie jak i przewidywana skuteczność jej zapisów. Pytanie, dlaczego.

Po pierwsze specustawa mieszkaniowa w opinii całej rzeszy urbanistów, architektów czy samorządowców stanowi potężne wręcz zagrożenie dla zachowania ładu przestrzennego, w związku z czym jeszcze dość długo będzie przedmiotem krytyki i ataków. A to - przynajmniej czasowo - nie będzie raczej sprzyjać lawinowemu wzrostowi jej popularności, nawet wśród potencjalnych beneficjentów.

Z kolei perspektywy specustawy mieszkaniowej w praktyce zależą prawie wyłącznie od stosunku do jej zapisów środowiska samorządowego, które w obecnej chwili wydaje się absolutnie zdezorientowane i podzielone w kwestii przydatności nowych przepisów dla swoich gmin, tudzież zasadności skorzystania z ich dobrodziejstw. Bardzo trudno jest więc na dziś dzień przewidzieć, jak i czy w ogóle na bazie specustawy mieszkaniowej rozwinie się współpraca inwestorów, głównie deweloperów z samorządami. Gdyby jednak tak się stało, ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących, wyposażona jest we wszelkie możliwe instrumenty skracające i upraszczające proces inwestycyjny w mieszkaniówce do niezbędnego minimum, o zwiększeniu dostępności gruntów inwestycyjnych w miastach nie wspominając.

 

Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl

Czytaj także

Narzędzia księgowego

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

RODO 2018

RODO 2018

Eksperci portalu infor.pl

PrawoSocjalne.pl

Portal

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »