REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Już od września samorządowe organy podatkowe muszą realizować nowe obowiązki w zakresie podatków i opłat lokalnych. Choć zmiana jest korzystna zarówna dla podatników, jak i samych organów, to początkowy okres stosowania nowych zasad może nie być łatwy. Z pewnością będzie to czas wzmożonej pracy, bo przejściowo urzędnicy mają więcej obowiązków. Z czasem jednak sytuacja będzie korzystna dla obu stron.
Szykuje się duża zmiana w sposobie wydawania interpretacji dotyczących podatków i opłat lokalnych. Ministerstwo Finansów chce, aby zamiast gmin zajmował się nimi jeden organ – Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej.
Od 24 września 2026 r. „samorządowe” interpretacje indywidualne publikowane są w ogólnej bazy interpretacji indywidualnych (Informacja Celno-Skarbowa Eureka). Samorządy muszą przesyłać do Dyrektora KIS nie tylko interpretacje bieżące, ale także "dosłać" historyczne za okres począwszy od 1 stycznia 2025 r. Dotyczy to podatku od nieruchomości, rolnego, leśnego, od środków transportowych, a także opłat: miejscowej, uzdrowiskowej, targowej, od posiadania psów, reklamowej oraz skarbowej.
Już niedługo samorządowe organy podatkowe nie tylko będą musiały przesyłać Dyrektorowi KIS wydawane przez siebie interpretacje w celu zamieszczenia ich w systemie EUREKA. Będą też musiały uzupełnić system o dokumenty wydane od 1 stycznia 2025 roku. Prezydent podpisał ustawę nowelizującą, która istotnie zmienia obowiązki samorządów.
REKLAMA
Produkty prosto od rolnika – czy to tylko hasło reklamowe, czy rzeczywista potrzeba? Jak wskazują doświadczenia ostatnich lat, raczej to drugie. Od czasu gdy gminy zostały obciążone obowiązkiem ułatwiania rolnikom prowadzenia handlu, taką potrzebę można łatwiej zrealizować.
Rząd pracuje nad reformą finansowania samorządów. Dochody jednostek samorządu terytorialnego (JST) mają zyskać większą autonomię i niezależność budżetu od zmian w podatkach. Reforma ma polegać na naliczaniu dochodów samorządów z PIT i CIT jako procentu od dochodów podatników z terenu danej jednostki, a nie procentu należnego podatku z tego terenu.
REKLAMA
REKLAMA